Najważniejszy jest papier

Każdy kto rozpoczyna przygodę z kaligrafią zastanawia się ile warto wydać na przybory. Na to pytanie musicie odpowiedzieć sobie sami, ale pozwólcie że przedstawię Wam swoje doświadczenia odnośnie papieru. Oglądając filmiki na Youtube czy dzieła biegłych kaligrafów może się wydawać, że pisać można na (prawie) wszystkim. To w zasadzie prawda, znam osoby które piszą pięknie nawet na kamieniach. Ale dotyczy to osób które opanowały już kaligrafię. Jednak gdy sami zabieramy się do nauki często przypadkowy papier doprowadza nas do rozpaczy i zniechęca do dalszych prób. Atrament się rozlewa, pajączkuje, przebija; pióro haczy, strzępi papier i puszcza kleksy. To problemy wszystkich początkujących (ale czasem i bardziej zaawansowanych). Często wina jest po stronie kaligrafa czy stalówki lub atramentu. Ale najczęściej winny jest papier.

Zanim zniechęceni porzucicie naukę kaligrafii ostrą stalówką spróbujcie poćwiczyć na dobrym papierze. Brakowało mi dobrego papieru przygotowanego do ćwiczeń elastyczną stalówką. Niestety nawet nie wszystkie drogie papiery się nadają (na zdjęciu jeden z droższych notatników na rynku).

Podstawą nauki kaligrafii jest systematyczność, ale nie ma przyjemności z nauki bez dobrych przyrządów. Najważniejsze są trzy: stalówka z obsadką, atrament i papier. Długo szukałem dobrego papieru, najlepiej z wydrukowanymi już odpowiednimi liniaturami. Niestety nie znalazłem nic co by mi odpowiadało. Postanowiłem więc specjalny papier zaprojektować i zaproponować też innym uczącym się kaligrafii. Na początek z wydrukowaną już delikatną liniaturą, do trudnego, ale klasycznego i coraz popularniejszego stylu Copperplate. Z dobrym papierem przyjemność pisania jest dużo większa. Wierzę w to, że papier Archie’s Calligraphy wart jest swojej ceny.

Nie ma dobrych bloków do kaligrafii bez odpornego na liczne atramenty papieru. Sprawdziłem ofertę najlepszych papierów dostępnych w Polsce, a następnie przetestowałem je przy pomocy wielu atramentów. Zwycięski papier okazał się idealny przy współpracy z 18 na 19 testowanych utensyliów. Zarówno pod kątem przebijania, pajączkowania jak i rozlewania. Problemy w zasadzie sprawił tylko jeden atrament - Pelikan Edelstein Aventurine. Pozostałe testowane popularne atramenty oraz trzy Ecoliny, często używane przez kaligrafów, spisały się świetnie. 

W połowie XIX w. rozpowszechniła się technologia produkcji tzw. kwaśnego papieru, który w II połowie XX w. stał się dominującym rodzajem papieru. Niestety po kilkudziesięciu latach papier ten brązowieje, robi się kruchy i ulega rozpadowi. Obecnie w bibliotekach wiele zabytków piśmiennictwa z ub. wieku jest zagrożone. Jednocześnie wielu kaligrafów odnajduje lub kupuje w antykwariatach czy na pchlich targach papier przedwojenny, produkowany jeszcze w starej technologii, który choć lekko pożółkły doskonale nadaje się do kaligrafii. To papier bezkwasowy. Bloki Archie's Calligraphy drukowane są na nowoczesnym papierze bezkwasowym, wolnym również od chloru który posiada certyfikat archiwizacji na minimum 200 lat. Wielu kaligrafów przechowuje nie tylko swoje prace ale również strony zapełnione ćwiczeniami. Na tym papierze nic im nie grozi. Być może kiedyś nasze wnuki odnajdą w zakurzonym kartonie te prace i będą mogły podziwiać je w pełnej krasie.

Przejdź do sklepu

Artur

Koszyk

Twój koszyk jest pusty.

Dokonaj swoich pierwszych zakupów